(Nie)słodka droga do macierzyństwa

 In Czytelnia

To nie jest żadna tajemnica, że cukier ma wpływ na nasz nastrój. Emocjonalne górki i dołki po zjedzeniu posiłku bogatego w cukier nie są dla nas zaskoczeniem. A czy wiecie, że cukier podobnie destabilizująco wpływa na nasz układ hormonalny? Można śmiało powiedzieć, że cukier otumania nasze hormony. Zamiast biec elegancko do mety porodu, nasze hormony przed poczęciem czy w trakcie ciąży czołgają się zdezorientowane, by ostatecznie pogubić drogę.

Cukier może namieszać nam w gospodarce hormonalnej

Kiedy zjadamy posiłek bogaty w cukry proste, nasze nadnercza stymulują wytwarzanie dużych ilości insuliny w bardzo krótkim czasie. Następnie w wyniku działania insuliny poziom cukru szybko spada, pozostawiając nasze hormony w bałaganie.

Kiedy dochodzi do szybkiego spadku poziomu cukru we krwi, nadnercza uwalniają dwa hormony: kortyzol oraz adrenalinę, aby przywrócić poziom cukru do stanu równowagi. W jaki sposób ma to wpływ na płodność? Otóż progesteron – hormon, który odpowiada za inicjowanie owulacji – rywalizuje z kortyzolem o wiązania do tego samego receptora. Kortyzol zawsze wygrywa tę walkę, zatem jeśli to zjawisko się przedłuża, może mieć ono wpływ na całą gospodarkę hormonalną kobiety.

Cukier sprzyja stanom zapalnym

To jest szczególnie ważna informacja dla kobiet cierpiących na endometriozę. Ta choroba, objawia się m. in. pojawianiem endometrium poza obrębem macicy, powodując silny ból. Utrudnia to bardzo zagnieżdżenie się zarodka oraz bezpośrednio wpływa na płodność. Wiele kobiet, które chorują na endometriozę i rezygnują w swojej diecie z cukru, w szybkim czasie zauważa znaczącą poprawę swojego stanu zdrowia. Niektórym kobietom dieta niskocukrowa pomaga całkowicie wyjść z choroby. Ma to związek z natychmiastowym ograniczeniem stanu zapalnego, który bez obecności cukru się zmniejsza.

Nasz układ pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia takich ilości cukrów prostych, jakie na co dzień znajdują się w naszej diecie, jako że obecnie trudno znaleźć produkty, które nie są dosładzane w jakiś sposób. Stan zapalny jest wynikiem „szału cukrowego” mającego miejsce w naszym organizmie. Nasz organizm nie wie, co ma zrobić z taką ilością cukru, zatem zaburza to pracę wielu układów, w tym hormonalnego.

Cukier prowadzi do insulinooporności

Wiele kobiet cierpiących na zespół policystycznych jajników doświadcza insulinooporności. Insulina jest wytwarzana przez trzustkę, aby rozbić węglowodany do cukrów prostych. Im więcej zjadamy cukru, tym więcej insuliny zostanie uwolnione do światła jelita, co powtarzając się przez jakiś czas, ostatecznie prowadzi do insulinooporności. Insulinooporność łączy się z owulacją, w wyniku zależności hormonalnej. Wiadomo, że w insulinooporności dochodzi do nadmiernego wyrzutu insuliny. To zjawisko ma zasadnicze znaczenie dla równowagi gospodarki hormonów płciowych. Nadmiar insuliny ostatecznie prowadzi do wzrostu poziomu testosteronu, hormonu płciowego męskiego, co może zaburzać płodność i prowadzić do całkowitego zatrzymania owulacji. Insulinooporność zwiększa również ryzyko wystąpienia poronień.

Podsumowując, jeśli teraz bądź w najbliższej przyszłości planujesz powiększyć rodzinę, upewnij się, że twoje hormony są w najlepsze możliwej formie. Jak to zrobić? Ogranicz spożycie cukru, a najlepiej postaraj się całkowicie wyeliminować go z codziennego menu.

Bibliografia:

„Żywienie a regulacja hormonalna – wybrane zagadnienia”, Danuta Rosołowska – Huszcz

cukier-ciaza2

Recommended Posts
Showing 3 comments
  • Avatar
    Agata
    Odpowiedz

    Cukier to zmora naszych czasów. Zawsze byłam wielką fanką słodyczy. Właściwie każdego dnia coś słodkiego się znalazło, a szczególnie wieczorem. Brrr. Wszystko niby było ok, byłam zdrowa w moim przekonaniu. Jednak gdy okazało się, że nie mogę zajść w ciążę coś nie dawało mi spokoju. Jeden rok, drugi rok i nic- ciąży brak. Lekarz zdiagnozował PCOS i zalecił hormonalną stymulację owulacji. To oczywiście nie przyniosło żadnych rezultatów (no może oprócz kilku dodatkowych kilogramów). Kto wie ile jak długo trwałą by ta cała kuracja, gdyby nie pewna młoda lekarka stażystka (będę jej wdzięczna do końca życia), która zapytała mnie o insulinooporność. Ja zrobiłam tylko wielkie oczy, bo nigdy wcześniej mój lekarz nie wspominał o takiej możliwości. No i okazało się, że insulinooporność dotyczy także i mnie. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce: leki – metformax, całkowita zmiana diety i codzienna aktywność fizyczna, no i oczywiście żadnych leków hormonalnych. Samozaparcie i wytrwałość przyniosły efekt bardzo szybko (7 miesięcy): najpierw znaczący spadek wagi, później powrót owulacji no i w efekcie ciążą. Moja córeczka ma 5 tygodni:)a ja jestem najszczęśliwsza na świecie!

    • Barbara Wojtaszek
      Barbara Wojtaszek
      Odpowiedz

      Wspaniała historia!! Dziękujemy, że Pani się z nami podzieliła swoim doświadczeniem i życzymy wszystkiego zdrowego!!

  • Avatar
    Lis Bez Bileta
    Odpowiedz

    Dziękuję za ten post! My uwolniliśmy się od cukru ponad rok temu i nie mamy wątpliwości, że to była najmądrzejsza decyzja żywieniowa (która zresztą poruszyła całą lawinę zmian). My, czyli rodzina dwójki dorosłych, dwóch nastolatek, rocznej dziewczynki i rosnącego w brzuchu maluszka. Cukier to neurotoksyna, w dodatku sprzedawana za grosze. Bardzo zachęcam do odstawienia cukrui cieszę się, że nas przybywa!

Leave a Comment

* Checkbox GDPR is required

*

Zgadzam się